nic nie zauważa. krytykuje. obraża się. nie jest całkowicie szczery. to smutne.
nawet bardzo.
Dziś dowiedziałam się o kilku rzeczach niepotrzebnie. Taka już jest wścibska kobieca natura. Jednakże czy taka wiedza do końca może nas uszczęśliwić?
Kiedy już ją mam, to szczerzę wątpię.
Co ciekawe zawszę lubiłam zadawać pytanie "o czym myślisz?", ale to bez sensu, skoro wszystko i tak nie usłyszę na niej prawdziwej odpowiedzi.
Kłamstwo jest straszne, brzydzę się nim szczerze. A wszystko dlatego, że wolałabym wiedzieć o nim i go zrozumieć, niż tkwić w jakimś dziwnym stanie.
Wniosek jest jeden nie lubię tajemnic, które dotyczą mnie, a widocznie takie istnieją.
PS
Za niespodziankami też nie przepadam.